czwartek, 8 sierpnia 2013

OPOWIADANIE CZ. IX

*Pespektywa Nialla*
Boże, odpisała. Sprawdzić? A jak napisała coś w stylu „odczep się – jest dwudziesta trzecia w nocy – jesteś dziwny” ? Matko, matko… Dobra! Raz kozie śmierć!
CIESZY SIĘ! Cieszy się, że do niej napisałem! Dobrze Horan, chociaż raz zrobiłeś coś dobrze…  Ale mam jej odpisać? W końcu napisała „dobranoc”.  Już wiem! Odpiszę…
*W tym samym czasie – perspektywa Mary*

- Spotkacie się? – zapytała Zuzia.
- Nie wiem, na razie to tylko smsy. Poza tym… Ja spotkam się Niallem, jeżeli ty spotkasz się z Malikiem! – zaśmiałam się złowieszczo.
- Ej, to nie fair! To był mój układ… - odpowiedziała z rezygnacją.
- Kochanie, napisz do niego jeszcze dziś. Proszę cię, ucieszy się! – namawiałam przyjaciółkę.
- Eh… W sumie, wiadomość na dobranoc nie zaszkodzi – wyjęła telefon i zaczęła wystukiwać tekst na klawiaturze.
„Numer z kartką w kieszeni był ryzykowny, mogłam ją zgubić a Ty musiałbyś męczyć się z jakąś napaloną fanką, która do Ciebie wypisuje… Ale opłaciło się :) Dobranoc Zayn i mam nadzieję, do zobaczenia wkrótce xx"
- Uuu, odważnie! – skomentowałam napisaną wiadomość.
- Tak myślisz? Kasuję, napiszę tylko „dobranoc” – jej palce zbliżały się do przycisku „cofnij”.
- NIE! – krzyknęłam. – Jest dobrze, nie kasuj.
Wyrwałam z jej ręki telefon i w trybie natychmiastowym nacisnęłam „wyślij”.
- Jak się do mnie zrazi po tym smsie, to będzie twoja wina! – wypaliła, krzyżując ręce i udając focha.
- Nie wątpię – odpowiedziałam z uśmiechem, słysząc odgłos kolejnego smsa z mojej komórki. Zuzka nagle się ożywiła.
- ODPISAŁ?! O matko, co napisał? – była bardziej podekscytowana ode mnie.
- Spokojnie, mogę najpierw sama przeczytać?
Przestudiowałam wiadomość i przeczytałam ją na głos.
„Mam nadzieję, że Cię jeszcze nie obudzę. Mamy jutro dzień wolny, może przyjdziesz do nas na ognisko? Oczywiście z przyjaciółką, jeżeli będzie miała ochotę :) Nawet nie wiesz jak się cieszę, że odpisałaś x”
Spojrzałam na Zuzkę i okazało się, że ona wcale mnie nie słucha.
- Dzięki… - wypowiedziałam obrażona.
- Nie, nie! Przepraszam, ale Zayn odpisał – teraz to na jej twarzy widniał szeroki uśmiech.
Przeczytała: „ Jestem bardzo rad, że jednak jej nie zgubiłaś i napisałaś :) Mam dla Ciebie propozycję nie do odrzucenia – jutro mamy dzień wolny i z tej okazji organizujemy ognisko, wpadniesz? Mary też może przyjść, oczywiście jeżeli chce xx”.
Zaśmiałam się, a przyjaciółka spojrzała na mnie, unosząc jedną brew do góry i nie widząc powodu do śmiechu.
- Widzisz, śmieję się, bo blondyn zaproponował mi to samo. Myślisz, że piszą to razem? – zapytałam przez śmiech.
- Niee, jest za późno. Przypadek. Ale to co robimy, idziemy? – pytała z iskierkami w oczach.
- Jeżeli nie masz nic przeciwko, to ja bym się z chęcią wybrała – zrobiłam cwaniacką minę.
Zuzka spojrzała na mnie z politowaniem.
- Eh… pewnie, że chcę!  Czyli odpisujemy twierdząco i idziemy spać, bo jestem już naprawdę zmęczona – zarządziła przyjaciółka.
Każda z nas napisała taką wiadomość:
„Pewnie, że przyjdziemy :) Dziękujemy za zaproszenie wyślij tylko adres i godzinę. Do jutra xxx”


Kochani!
Widzę, po liczniku, że przybywa Was z dnia na dzień ale bardziej cieszę się z Waszych opinii i komentarzy. Następne dwa dodam niedługo :) Wiecie, że kocham ♥ //~Ola

2 komentarze: