piątek, 13 września 2013

OPOWIADANIE CZ. XVIII

Cześć i czołem, kluski z rosołem! ♥
Obiecałam kolejną część za 8 dni więc wstawiam. Ciągle jeszcze jestem nad morzem ale udało mi się zabrać laptopa. Kolejna część jest w obróbce i pojawi się niebawem. Myślę, że za jakieś pięć, siedem dni :) Całuje Was gorąco z Dębek i liczę na komentarze! Jeżeli nie będzie ich przybywać będę musiała Was szantażować :D ~Ola


Na pergoli Pani Hook zawieszony był sam Niall! Podeszłam bliżej okna i otworzyłam je jak mogłam najciszej.
-Czy chcesz, żebym zeszła na atak serca ?! – minimalnie podniosłam głos na chłopaka, ciągle trzymając rękę na piersi.  Blondyn uśmiechnął się niewinnie i otworzył usta
-You’re giving me a heart attack – zanucił znaną mi melodię wchodząc do pokoju. Nie da się długo na niego gniewać, jedyne co mogłam zrobić to pokręcić głową w bezradności. Z krótkich przemyśleń wyrwał mnie melodyjny głos
-Ładnie tu macie – powiedział rozglądając się po pokoju
-Cieszę się, że Ci się podoba. A tak właściwie, co tutaj robisz ? – zapytałam ciągle zdezorientowana całą sytuacją.
-Powiedziałem, że pogadamy za 15 minut. Wiem, trochę się spóźniłem ale to przez Lou. Wpadłem na niego w kuchni i musiałem trochę nazmyślać – dokończył siadając na podłodze koło łóżka.
Czyli przyszedł tu od tak, by ze mną porozmawiać? Nie miał żadnego konkretnego powodu? Zastanawiam się tylko co będzie, jeżeli ktoś dowie się o jego obecności tutaj… Nawet nie chce o tym myśleć!
-Nie bałeś się, że ktoś Cię zauważy? – przerwałam chwilowe milczenie
-Ryzyko się opłaciło – odpowiedział przesiadając się na łóżko –Tu jest znacznie wygodniej – skomentował. Byłam lekko przerażona, jakiś chłopak… No dobra, może nie jakiś, bo sam Niall Horan ale to jednak chłopak, siedział na moim łóżku w środku nocy. Co mam z nim tutaj robić? Jesteśmy jakby nie zauważyć w SYPIALNI. Gdyby była tu teraz moja mama, nie poznała by własnej córki!
-Miło, że masz na sobie moją koszulkę – usłyszałam i właśnie wtedy dotarło do mnie jak musi wyglądać to z jego perspektywy.
-Em… Jest wygodna, nie masz nic przeciwko?  -zapytałam siadając koło chłopaka.
-Nie, oczywiście, że nie. Jestem zaszczycony – rzucił przez śmiech – Nie mówiłaś, że grasz na gitarze – powiedział wyciągając instrument spod łóżka.
-Trochę, czasem… Jak mam doła albo dla towarzystwa – wyjąkałam przechylając się do tyłu.
Niall nic nie powiedział ale zamiast tego usłyszałam ciche dźwięki wydobywające się z gitary. Dobrze grał… Mało powiedziane, szło mu to doskonale. Nawet byłam trochę zła, że ja nie mogę się z nim równać. Od zawsze lubiłam rywalizować.
-Pf… I tak gram lepiej – szepnęłam, myśląc, że Irlandczyk tego nie usłyszy
-Co Ty robisz ? – przerwał grę i wpatrywał się we mnie z ciekawością
-Nic, nic brządkaj sobie – powiedziałam z cwanym uśmiechem. Blondyn spokojnie odłożył gitarę i pochylił się nade mną. Podciągnął rękawy i zapytał
-Czy Ty właśnie powiedziałaś, że nie umiem grać ?
-Nie, po prostu, słyszałam lepsze wykonania – zaczęłam przekomarzać się z Niallem
-No to się jeszcze okaże – usłyszałam i poczułam jego palce na moich żebrach. To było najgorsze co mógł zrobić. Miałam okropne łaskotki, odkąd tylko pamiętam. Starałam się nie krzyczeć i nie śmiać więc jedyne co mogłam zrobić to… wierzgać
-A teraz powtórz po mnie „Niall Horan umie grać na gitarze i robi to zdecydowanie najlepiej”
-NIE MA MOWY! – prawie krzyknęłam
-Na pewno? – zapytał i zaczął jeszcze intensywniej łaskotać
-Dobrze, już dobrze! Ty-Tylko przestań!  - oderwał dłonie i czekał na mój ruch
-„Niall Horan umie grać na gitarze i robi to zdecydowanie najlepiej” – powtórzyłam przewracając oczami
– Szczęśliwy?
-Nawet nie wiesz jak bardzo- powiedział kładąc się koło mnie –Będzie Ci się lepiej spało – dodał. Byłam tak zdyszana, że jedyne co mogłam w tej chwili zrobić to szturchnąć go w ramie. Gdy mój oddech już się uspokoił mogłam zacząć rozmowę
-Cieszę się, że przyszedłeś – oznajmiłam spoglądając w jego stronę
-Ja też, ja też… Ale na mnie chyba już pora, dochodzi trzecia – rzucił z lekkim smutkiem, po czym gwałtownie wstał. Myślałam co mam mu powiedzieć. Nie chciałam by szedł. Dlaczego? Sama nie wiem, lubiłam jego towarzystwo i jego poczucie humoru… Lubiłam Go całego
Z tego intensywnego myślenia wybił mnie pocałunek, złożony na samym środku mojej głowy. Blondyn zbliża się do okna i za chwilę opuści mój pokój zostawiając mnie samą.

*Perspektywa Nialla*

Nie chciałem wychodzić ale naprawdę było późno. Mogłem mieć tylko nadzieję, że coś sprawi bym jednak został. Nie odezwała się nawet jak powiedziałem, że zamierzam już iść. - I weź chłopie rozgryź dziewczyny – westchnąłem w myślach. Już myślałem, że nawet nie powie dobranoc ale nagle, jak na moje prośby, rozbrzmiał jej głos
-Niall… Chciałabym, znaczy jeżeli Ty też chcesz – zaczęła
-No ? – wtrąciłem niecierpliwie
-No jeżeli chcesz, to zostań. Będzie mi bardzo miło – dokończyła z lekkim rumieńcem na twarzy. Spojrzałem na nią i na okno po czym bezszelestnie je zamknąłem.
-Wcześnie rano mam próbę, muszę chodź na trochę przysnąć  – przeanalizowałem za i przeciw. Po minie Mary widać było, ze nad czymś się zastanawia. Może wcale nie powinienem jej tego mówić? Może pomyśli, że chce się wymigać? Może… Może od razu zapadnę się pod ziemię? Boże, niech ona coś powie!
-Śpij tu – powiedziała przerywając ciszę, jednocześnie wskazując na miejsce obok siebie. Byłem w hm… pozytywnym szoku.

*Perspektywa Mary*

Czy ja zdaje sobie sprawę z tego, co przed chwilą powiedziałam? Chyba nie bardzo… Ale zastanówmy się przez chwilę… Przecież nic się nie stanie, tak? Podoba mi się i mam prawo zaproponować mu niezobowiązujący nocleg , prawda?
Ja tu gadu, gadu ze sobą a on jeszcze się nie zgodził.
-Chcesz, żebym tu spał? – usłyszałam. Jak może o to pytać?
-Czemu mam nie chcieć? Lubię spędzać z Tobą czas – odparłam pół świadoma, zmęczenie dawało mi się we znaki. Niall się uśmiechnął i ruszył w moją stronę.
-Poczekaj, dam ci twoje dresy na przebranie, przecież nie będziesz spał w jeansach – powiedziałam i niemalże rzuciłam się w stronę szafki. Dlaczego? Bo miałam wrażenie, że za chwilę zrobi mi się duszno od tej całej aury zauroczenia czy czegokolwiek innego. Zamiast dać mu spodnie do ręki, rzuciłam mu je z końca pokoju. Co ja jakaś paranoja, Ty się w końcu Lewandowska zdecyduj!
Gdy blondyn był już przebrany i umyty, dopiero teraz rzuciło mi się w oczy brak koszulki i jego mięśnie w pełnej okazałości. Musiał zauważyć, że się przyglądam bo zaśmiał się nerwowo i wskoczył na łóżko. Mnie nie pozostało nic innego jak wziąć przykład z „kolegi”.
-Może chcesz, żebym spał w fotelu albo na podłodze? –zapytał szeptem
-Oszalałeś! – odpowiedziałam dużo głośniej – Niall jest czwarta nad ranem, chodźmy spać.
Nie miałam jakiś szczególnych wyobrażeń jak spędzimy tę noc,  ale miałam nadzieję, że chociaż mnie przytuli albo da buziaka na dobranoc. Nie zrozumcie mnie źle – Na razie, dobrze jest mi w takich relacjach w jakich jesteśmy. Nie chce by czterodniowa znajomość ni stąd, ni zowąd przerodziła się w „związek” Zdecydowanie nie. Tym bardziej, że byłby on moim pierwszym od ponad półtora roku. Mateusz, bo tak miał na imię mój były chłopak, wyjechał bez pożegnania. Zmienił numer i wszystkie możliwe dane kontaktowe. Po tym zdarzeniu nie szukałam nowych znajomości. Wracając do tematu… CZEKAM JUŻ PIĘTNAŚCIE MINUT A ON NIC! Ile można się namyślać?! Chciałam znaleźć się w jego ramionach, myślę, że zdecydowanie mogłabym przywyknąć do zasypiania w obecności TEGO chłopaka… Koniec skończyło się!
-Masz zamiar mnie przytulić, czy będziesz dalej tak leżał i patrzył się w sufit? – w życiu, nigdy w życiu nie zwróciłam się tak do ŻADNEGO chłopaka. Na żadnym dotyku, nie zależało mi tak bardzo jak na jego.
-Hah – usłyszałam za uchem – akurat zastanawiałem się czy wypada mi Cię objąć.
-Teraz już wiesz, że tak – szepnęłam i odwróciłam się twarzą do chłopaka. Niall kiwnął bym przysunęła się nieco bliżej, po czym ułożył mój głowę na swojej klatce piersiowej. Czułam na jej czubku jego równomierny oddech i dłoń, którą przez cały czas głaskał moje włosy.
-Dobranoc – powiedział, a do snu ułożyło mnie lekko przyspieszone bicie jego serca.


6 komentarzy:

  1. wspaniały :DD życzę weny :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie piszesz! Oby tak dalej <3 Zajrzyj także do mnie: http://imaginy-harrystyles.blogspot.com/
    Pozdrawiam! :) xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Siemankoooo!! :3
    Super, że udało Ci się dodać rozdział 8 dnia!! Bardzooooooooooo się cieszę, bo tak! xD
    Wiem, że dodałaś go w piątek a ja czytam go i komentuje dopiero w niedziele ale to przez wyjazd.
    No, wracając do tematu.
    Rozdział po prostu megaaaaaaa! :3
    Moja intuicja dobrze mi powiedziała, że Niall ją odwiedzi. <33333
    To takie słodkieeeee!
    Wgl. ta perspektywa Nialla kocham kocham kocham!!!!! Boskie po prostu!
    A ta twoja Mary, no zaskakuje mnie :D
    Tak bardzo mi się podoba :3
    Pozdrowienia ślę, uściski itd. ;))
    I obrabiaj dla mnie kolejny rozdział :>>>>>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Powiem Ci, że rozdział jest skończony :D Ale nie mogę tak szybko dodawać, uczę Was cierpliwości haha :)
      Dziękuję za tyle motywacji♥
      Buziaki
      ~Ola xxx

      Usuń
    2. Co do mnie i do MOJEJ cierpliwości.. to hmmm długo będziesz mnie jej uczuć ;)
      Ale to nic jakoś się uda. :p
      Dziś już wtorek jeszcze 4 dni!!
      Ohhhh ja chce już wiedzieć co będzie dalej!

      Usuń