niedziela, 28 lipca 2013

OPOWIADANIE CZ. II

Tak jak obiecałam wstawiam II część i mam nadzieję, że chociaż skomentujecie :) Liczę na Was ♥ //~Ola

Dochodząc do Zuzy słyszałam jakieś krzyki i piski. Zobaczyłam zbiorowisko rozwrzeszczanych dziewczyn, skaczących i drących się „Wyjdź za mnie”, „Kocham Cię!
Spojrzałam na przyjaciółkę ze zdziwioną miną.
- Co? Nie poznajesz swoich idoli? – zapytała wprost.
- Bardzo zabawne, nie dam się nabrać i nie wyjdę na idiotkę. Chodź, jedziemy!
- Mary! Idź sama i sprawdź, że cię nie oszukuję! – mina dziewczyny była bardzo poważna. Nie wyglądała, jakby żartowała.
- Oh, skoro ci tak na tym… – nie zdążyłam powiedzieć nic więcej, bo wśród tłumu zobaczyłam właśnie bujne loki. Już wiedziałam, że miała rację.
Zaczęłam przeciskać się przez tłum fanek, ale były tak mocno ściśnięte, że nie dało włożyć się tam palca. Wpadłam na pewien pomysł.
Nie patrząc czy ktoś uzna mnie za nienormalną, kucnęłam i na czworakach pełzłam ku środkowi kółeczka, w którym tkwili chłopcy. Wyłoniłam się trochę podeptana i brudna, ale to było najmniej ważne. Wyjęłam z torby długopis, zeszyt i czekałam aż chłopcy podejdą do mnie. Z każdą sekundą i ich krokiem w moją stronę serce waliło mi jeszcze bardziej.
Powtarzałam sobie „Mary uspokój się, przecież jutro jest koncert, zobaczysz ich jeszcze – dasz radę, tylko nie mdlej!”.
Już dostałam od Harry’ego i Liama… Czas na mojego ulubieńca – Nialla. Podszedł do mnie, ale zamiast złożyć swój podpis, spojrzał się na mnie. Wpatrywał się głęboko w moje, równie niebieskie jak jego, tęczówki. Zaczęłam dotykać panicznie swojej twarzy i włosów myśląc, że może czołgając się, doznałam jakiś urazów.
- Nie przejmuj się, nie masz nic na twarzy – usłyszałam jego radosny głos.  - Po prostu mam wrażenie, że już cię gdzieś spotkałem. Dla kogo autograf?
- Ma-Mary.
- Proszę, widzimy się na jutrzejszym koncercie mam rozumieć?
- Jak najbardziej, życzę wam powodzenia i dziękuję!
W odpowiedzi uzyskałam najpiękniejszy uśmiech, jaki możecie sobie wyobrazić. Poczekałam jeszcze na Lou i Zayna i odeszłam w taki sam sposób, jak się tam dostałam. Z daleka widziałam znudzoną przyjaciółkę, siedzącą na walizce i słuchającą muzyki. Podchodząc usłyszałam głośne westchnięcie.
- Czy już możemy iść? Jestem naprawdę zmęczona, jest dopiero dziesiąta!
- Jasne, mam autografy i to dzięki tobie! Co ja bym bez ciebie zrobiła? – mocno ją przytuliłam.
- Pewnie zginęłabyś, wariatko.
Czekałyśmy już na taksówkę, która swoją drogą strasznie wolno jechała.
- Mary sprawdź która godzina, powiedziałam cioci, że będziemy najpóźniej o w pół do dwunastej.
- Się robi – odpowiedziałam i chwyciłam za swoją kieszeń, w której zawsze mam telefon.
Już chciałam chować go z powrotem ale zauważyłam coś dziwnego... TO NIE BYŁ MÓJ IPHONE! Nie, nie, nie! To niemożliwe... O matko! Pewnie pomyliłam swój telefon z telefonem chłopaka na którego wpadłam! Ale wstyd!
- Zuzia, mamy problem... – zaczęłam niepewnie.
- Co znowu? Taksówka już jedzie, chodź!
- ZUZA! Nie mam swojego telefonu! – krzyknęłam spanikowana.
- Co ty mówisz? Gdzie miałabyś go niby zgubić ?
- Nie mówiłam ci, ale biegnąc do WC wpadłam na jakiegoś kolesia i właśnie wtedy musieliśmy przez przypadek zamienić się telefonami… Teraz każdy ma przecież iphona...
- Teraz nic już nie zrobimy. W domu sprawdzimy ostatnio wybierane i jakoś skontaktujemy się z właścicielem. Ten telefon jest nowy, prawie nic w nim nie ma. Na pewno będzie chciał go odzyskać, a na Twoim było widać już ślady czasu. Nie martw się.
Słowa przyjaciółki trochę mnie uspokoiły, miała racje. Przecież nie zrobiłam tego celowo. Poza tym chłopak chyba sam nie zauważył podmiany sprzętu.

4 komentarze:

  1. cudowne ;*
    pisz dalej , bo robisz to świetnie ♥
    xx. Em :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy okazji zapraszam na mojego bloga , dopiero zaczynam :/

      http://the-worst-behind-us.blogspot.com/ ♥

      Usuń
  2. Tutututu, jestem szczęściarą bo ja już wiem wszyściutko. Ale i tak będę tu do Ciebie zaglądać. I tak będę pisała komentarze i znów chwaliła Cię ze to, że postanowiłaś pokazać ludziom światek przez Ciebie stworzony. Jest tak idealny. ♥
    Poza tym fajnie się masz z byciem taką instruktorką chyba. Chciałabym w sumie spróbować. Ale jestem za wielkim leniem, więc no... ;D
    Buziaczki, kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Superowe :) pozdrawiam was obydwie :)

    OdpowiedzUsuń